21 maja 2012

DOTKNĄĆ NIEBA


Dawno temu było sobie Drzewo, które chciało dotknąć nieba. Tropikalny klimat, w którym rosło sprzyjał faunie i florze. Drzewa rosły szybko a w cieniu ich konarów chronił się egzotyczne zwierzęta. Drzewo, które chciało dotknąć nieba pięło się każdego dnia do góry, żeby osiągnąć swój cel. Pewnego dnia zerwał się ogromny wiatr i złamał Drzewo. Duch Drzewa nie umarł jednak. Zamienił Drzewo w rzekę. Tak powstała najdłuższa rzeka świata, Amazonka.
(zebrane: Cesar A. Vega)



Być może dawno temu, piasek leżący na peruwiańskich plażach Pacyfiku marzył o tym, żeby zatańczyć ze słońcem. Nagły podmuch wiatru zdmuchnął go z wybrzeża i powstały Andy. Majestatyczne i tajemnicze. Kryją w sobie wiele historii, które dla ciekawego świata antropologa z Polski mogą stać się wielkim odkryciem. Nie jest to jednak powód, dla którego za kilka miesięcy zamieszkam w Marco z polsko-peruwiańską wspólnotą misjonarzy świeckich. Każdy z nas był kiedyś wolontariuszem. Poznał Księdza Bosko i Salezjanów. Każdy z nas spotkał na swej drodze osobę, która potrzebowała pomocy, widział uśmiech dziecka, łzę matki i odwagę ojca.  Bogaci w doświadczenia spotkaliśmy się wszyscy na jednym z andyjskich wzgórz. Otuliła nas kolorowa tęcza. Odczytaliśmy to jako znak – Bóg zawarł z nami przymierze i błogosławi naszym działaniom.
Chcemy stworzyć domowe ognisko dla dzieci i młodzieży z okolic Marco wspierając w pracy duszpasterskiej Księdza Misjonarza. Będziemy budować wykorzystując nasze doświadczenia. Misjonarzem jest ten, kto głosi Jesusa. Na polskim uniwersytecie, przy rodzinnym stole, na ulicy, w parafialnej wspólnocie. W amazońskiej dżungli i na andyjskich wzgórzach. Nie ważne jest miejsce i czas. Robimy to dla Chwały Bożej. Stąd idea Rodziny Misyjnej – łączyć misjonarzy całego świata, duchownych i świeckich. Bez względu na stan, zawód, zdolności. Bez względu na to gdzie i jak dzielą się Miłością. W Rodzinie Misyjnej mogę być ja, pracując w Marco i TY wspierając nas w działaniach z Polski. Razem budujemy Królestwo Boże.

Magda

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz