Każdego dnia Bóg objawia nam swoje plany. Czeka na naszą odpowiedź. Pragnie byśmy powierzyli mu nasze myśli. Wszystko to, co czujemy. Nasze obawy i nadzieje. Smutki i radości. Pragnie byśmy oddali mu się cali. Współpraca zaczyna się od wypowiedzianego z ufnością ‘TAK’.
W naszej wspólnocie nie liczy się wzrost, kolor skóry ani narodowość. Jednoczy nas Miłość, która daje siłę do realizowania Bożego Planu.
Pierwsze spotkanie. Niektórzy już się znają, inni przedstawiają się jako powołani przez Boga. Właśnie odczytali Jego plan. ‘Panie, wskaż nam miejsce pracy i ludzi, z którymi będziemy głosić Dobrą Nowinę’ modlimy się rozpoczynając naszą podróż z Limy do departamentu Junin. Jest nas ósemka: Michał, Edyta oraz ich córki Sara i Martynka, Piotrek, Margot, Magda i ja.
Wyruszamy do Marco w prowincji Jauja w centralnych Andach. To część historycznej i pięknej doliny Yanamarca. W Marco, położonym na wysokości 3461 m n.p.m. pracuje dwóch księży z Polski. Do parafii należy 14 wiosek. Niektóre z nich znajdują się na wysokości ponad 4000 m n.p.m. Brakuje rąk do pracy. Misjonarze witają nas radośnie. Dziękują Bogu za nasza obecność. Jesteśmy odpowiedzią na ich modlitwy: ‘Panie, Twoje żniwo jest wielkie ale robotników mało. Prosimy, wypraw robotników na swoje żniwo.’ Będziemy razem głosić Boże Miłosierdzie i Jego Miłość.
Podziwiamy piękne doliny i majestatyczne łańcuchy górskie. Kontrastują z nimi pośpiesznie sklecone z gliny domki. Bez bieżącej wody i sanitariów. Umorusane dzieci w wypłowiałych i dziurawych ubraniach bawią się z krowami. Ubóstwo materialne widoczne jest tutaj na każdym kroku. Kontynuujemy podróż pytając siebie nawzajem: ‘Jak można mieszkać w takim domku w rejonie, gdzie temperatura w nocy spada do zera?’
Zaczyna padać. Dwadzieścia minut później przez chmury zaczyna prześwitywać słońce. Nad naszymi głowami pojawia się tęcza. Znak przymierza między Bogiem a ludzkością. Bóg zawarł z nami przymierze i błogosławi naszym działaniom. Modlimy się z wdzięcznością: ‘Dziękujemy Ci Panie Boże za to, że nas wybrałeś. Dziękujemy za to, że umacniasz naszą wiarę i przyjmujesz nasze ‘TAK’ wypowiedziane za przykładem Maryi, która całym sercem odpowiedziała na Twoje wezwanie.’ Ani przez chwilę nie wątpimy w to, że nam towarzyszy w tej drodze.
Co teraz robić? Jak realizować Boży Plan? Wskazówką jest dla nas fragment z Dziejów Apostolskich (4,32-35) ‘Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących. Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne. Apostołowie z wielką mocą świadczyli o zmartwychwstaniu Pana Jezusa, a wszyscy oni mieli wielką łaskę. Nikt z nich nie cierpiał niedostatku, bo właściciele pól albo domów sprzedawali je i przynosili pieniądze ze sprzedaży, i składali je u stóp Apostołów. Każdemu też rozdzielano według potrzeby.’
Podczas Mszy Świętej w Marco obserwuję jak parafianie jeden po drugim składają na tacę dobrowolne ofiary. Sięgam do kieszeni spodni. Jest pusta. Nie mam nic. Ofiaruję więc Bogu siebie. Całego. Niech mną kieruje zgodnie ze swoim planem. Chcę być narzędziem w Jego ręku.
Zastanawiasz się jak możesz nam pomóc? Wesprzyj nas modlitwą. Jeśli chcesz zrobić jeszcze więcej, powiedz o nas swoim znajomym. Oni też mogą się modlić w naszej intencji. Modlitwa ma wielką moc. Pomóż nam podarować radość i lepszą przyszłość dzieciom oraz młodzieży z prowincji Jauja. Pomóż nam być rękoma i nogami Jezusa w tej misji, która jest głoszenie Dobrej Nowiny.
Robert
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz